Zdrowy Białystok

Środa, 17 10 06:16

Ostatnia modyfikacja:środa, 17 10 2018

Z miłości do życia

wywiadpbBardzo szczęśliwy człowiek, który robi w życiu to co kocha - tak mówi o sobie Piotr Boruszko, właściciel Cateringu dietetycznego Zdrowy Smak z Białegostoku. Z zamiłowania kucharz, z pasji rekonstruktor historyczny, z wykształcenia... mechanik.
Marzena Bęcłowicz: Kucharz - mechanik. Przyzna Pan, że to dość dziwnie zestawienie.
Piotr Boruszko: To prawda, jednak wiele znanych osób, które zawodowo zajmują się gotowaniem nie ma typowego wykształcenia gastronomicznego. Liczy się po prostu miłość i pasja do kucharzenia. Oczywiście zanim zawodowo zająłem się gotowaniem, uczestniczyłem w wielu warsztatach kulinarnych oraz ukończyłem wiele kursów związanych z dietetyką.
MB: Sięgnijmy pamięcią do początków tej miłości.
PB: Gotowanie od zawsze było moją pasją. Będąc dzieckiem lubiłem pomagać rodzicom w kuchni. Bardzo podobało mi się takie wspólne, rodzinne przygotowywanie potraw. Mój ojciec również jest pasjonatem gotowania, wiele się od niego nauczyłem i myślę, że tę miłość do kucharzenia, odziedziczyłem właśnie po nim. Kiedy stanąłem przed wyborem szkoły średniej, moje zainteresowanie kuchnią było tak duże, że chciałem kształcić się w tym kierunku. Niestety odradzono mi to, mówiąc, że jest to bardzo ciężki zawód i - jak twierdzono - nie dla facetów. Dlatego też z wykształcenia jestem mechanikiem i ekonomistą. Jednak, jak nie trudno się domyślić, w zawodzie tym wcale nie pracowałem. Po ukończeniu szkoły średniej otworzyłem swoją pierwszą działalność gospodarczą i przez blisko 20 lat wraz z bratem Krzysztofem zajmowałem się konserwacją zabytków i transportem międzynarodowym. No a potem wreszcie nastał ten moment, kiedy powiedziałem: „Dość! Czas zmienić coś w swoim życiu. Czas zająć się tym co kocham i dzielić się tą miłością z innymi”.
MB: I wtedy powstał Catering dietetyczny Zdrowy Smak?
PB: Nie od razu. Najpierw razem ze bratem otworzyłem bar Gopal, który znajdował się na Rynku Kościuszki w Białymstoku. Serwowaliśmy tam wegetariańskie jedzenie kuchni hinduskiej. Niestety w tamtych czasach bar z kuchnią wedyjską i na dodatek bez alkoholu długo nie przetrwał. Niezrażony niepowodzeniem, za radą koleżanki, postanowiłem zająć się raczkującym wówczas cateringiem dietetycznym. Początki były bardzo trudne, bowiem w Białymstoku mało kto o nim słyszał. Z trudem przetrwałem pierwsze dwa, trudne lata. Z czasem jednak catering zaczął stawać się coraz bardziej znany i popularny. Zaczęto go też reklamować jako świetny sposób na pozbycie się zbędnych kilogramów. Wówczas powoli zaczęliśmy zyskiwać klientów. Najpierw takich chcących schudnąć, a potem też tych, którzy poznawszy nasz catering - po prostu go polubili. Przekonali się, że jest zdrowy, smaczny, wygodny i wcale nie taki drogi.
MB: Co oferuje Zdrowy Smak?
PB: Pyszne, zdrowe i dietetyczne posiłki - mówiąc najprościej. A rozwijając tę myśl, to nasze dania przygotowujemy przy użyciu zdrowych i naturalnych surowców, nie używamy niekorzystnych dla zdrowia dodatków takich jak sól, tłuszcze nasycone i trans oraz konserwanty. Używamy tylko naturalnych przypraw, z których sami robimy autorskie mieszanki. Wszystkie nasze potrawy są pieczone lub gotowane na parze. Poza tym stawiamy na nasz region, dlatego też zaopatrujemy się w większości u naszych lokalnych dostawców. Nasze menu jest bardzo urozmaicone, co znaczy, że te same dania powtarzają się niezwykle rzadko.
Catering Zdrowy Smak ciągle się rozwija. Obecnie jest to już firma rodzinna bowiem pracuje ze mną córka - Luiza Jowita (absolwentka dietetyki) oraz brat Krzysztof. Ostatnio nasza kuchnia przeszła duże zmiany. Kupiliśmy nowe sprzęty, m.in. nowy, duży piec konwekcyjno-parowy.
Duże grono naszych klientów stanowią lekarze, którzy najlepiej wiedzą, że należy zdrowo się odżywiać. Zaufało nam też sporo sportowców, m.in. Cezary Zugaj, mistrz sztuk walki oraz Mariusz Janucik, mistrz kulturystyki. Moimi klientami są także piłkarze Jagiellonii Białystok, znani podlascy biznesmeni oraz oczywiście - z czego cieszę się najbardziej - „zwykli” ludzie, którzy potrzebują pomocy przy zrzuceniu zbędnych kilogramów lub po prostu chcą się zdrowo odżywiać.
MB: Jaka jest teraz Pana rola w firmie?
PB: Kiedy firma powstała zajmowałem się wszystkim. Byłem kucharzem, zaopatrzeniowcem, dostawcą. Teraz zatrudniam kucharza, jednak jak tylko mam taką możliwość to bardzo chętnie - razem z załogą - przygotowuję posiłki. Poza tym nadal zajmuję się zaopatrzeniem, we współpracy z dietetykiem układam menu i wymyślam nowe potrawy. Gotowanie fascynuje mnie do tego stopnia, że jest częścią mojego życia. Przykładowo, kiedy gdzieś wyjeżdżam, to zawsze w czasie tej wycieczki odwiedzam ciekawe restauracje i próbuję ich potraw. W ten sposób czerpię inspirację do tworzenia nowych dań w Zdrowym Smaku. Po powrocie, razem z kucharzem, eksperymentujemy, aż udaje się nam stworzyć kolejną potrawę do naszego menu.
wywiadpb1MB: Jak widać Pana praca jest Pańską pasją. Jednak oprócz niej jest coś jeszcze, co pochłania Pana bez reszty - to niesamowite hobby.
PB: Moją drugą pasją - zaraz po gotowaniu - jest historia i rekonstrukcja. Hobby to pochłonęło zarówno mnie, moją córkę jak i partnerkę. Jestem rekonstruktorem historycznym z okresu husarii, czyli od XVI do XVIII wieku. A okresem, który najbardziej mnie fascynuje jest czas panowania Jana III Sobieskiego. I właśnie postać tego króla gram często podczas występów.
Od około siedmiu lat należę do organizacji Chorągiew Husarska Koronna Stefana Branickiego w Białymstoku. Jest to grupa około 20 osób kultywujących wojskowe tradycje XVII-wiecznej Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Przygotowujemy przepiękne historyczne występy, z którymi jeździmy po całej Polsce. Staramy się pokazać młodzieży jak wyglądały ówczesne tradycje i sztuki wojenne. Aby móc występować w takich uroczystościach musiałem nauczyć się jeździć konno, władać szablą czy strzelać z łuku. Poza tym jestem też członkiem Bractwa Kurkowego.
MB: Czy podzieli się Pan z Czytelnikami Zdrowego Białegostoku przepisem na zdrowe i szczęśliwe życie?
PB: Z wiekiem, kiedy człowiek dojrzewa - rozpoznaje co jest dla niego w życiu dobre i ważne. Wtedy też wie czym chciałby się zająć i co go fascynuje. Moją receptą na dobre życie i zdrowie jest miłość. To od niej wszystko się zaczyna. To uczucie, o którym niestety wiele osób zapomina lub wstydzi się głośno o nim mówić. Kochajmy się, przyjaźnijmy i pielęgnujmy te piękne uczucia. Do tego oczywiście odżywiajmy się zdrowo, gdyż jak wiadomo - jesteśmy tym co jemy.
MB: Dziękuję za rozmowę.

Fot. Prywatne archiwum rozmówcy

 

Szybki kontakt

  • Adres: ul. Bema 11, lok. 80, II piętro
    15-369 Białystok
  • Tel: 85 745 42 72
Jesteś tutaj: Strona główna Wywiady Z miłości do życia